SIMPLE: very quick | bardzo szybkie risotto

porcja: 2 osoby
dieta:   bezglutenowa, bez nabiału, wegańska

Na szybki obiad, który doda energii, nie przytłoczy intensywnością, zwalczy szarość nieba i chłód zbliżającej się zimy proponuję przepis na bardzo szybkie risotto. Znam wielu speców od tego dania, ja nim niestety nigdy nie byłam. Brakowało mi cierpliwości do podlewania chochlą bulionu, warując przy kuchence. Dodatkowo nie miałam ochoty na dodawanie pół kostki masła ani śmietany.

Zależało mi na uzyskaniu odpowiedniej konsystencji przy możliwe najmniejszym nadmiarze pracy.

. Włosi uznają mnie za heretyka, ale dla mnie tym rozwiązaniem okazała się zmiana ryżu arborio na ryż do sushi, który przygotowuje się szybciej i nabiera kremowej konsystencji  bez potrzeby zwiększania ilości tłuszczu w potrawie. Dodatkowo zapożyczenie z tajskiej kuchni liścia kafiru, który doda lekkiego cytrynowego zapachu i posmaku, okazało się gwarantem sukcesu.

½ szklanki ryżu do sushi (dowolnego)
1 ½ – 2 szklanki bulionu wegetariańskiego
3 dymki
6 pieczarek
¼ szklanki suszonych grzybów (borowiki)
1 suszony liść kafiru
¼ szklanki białego wina
1 łyżeczka oleju kokosowego
1 łyżka oliwy
1 łyżka masła
2 łyżki płatków drożdżowych
natka pietruszki do dekoracji
sól, pieprz do smaku

Zalej suszone grzyby i liść kafiru 1½ szklanki gorącego bulion wegetariańskiego.

Umyj pieczarki, dokładnie wytrzyj ręcznikiem papierowym i smaż przez 5 minut na 1 łyżeczce oleju kokosowego, staraj się nie mieszać grzybów na patelni. Odłóż grzyby do miseczki.

Na tej samej patelni podsmaż na oliwie dymkę przez 3 minuty, a następnie dodaj ryż i smaż na małym ogniu przez następne 3 minuty, cały czas mieszając. Dodaj wino i zwiększ ogień. Kiedy prawie całe wino odparuje, dodaj 1 szklankę mieszanki bulionu i suszonych grzybów. Zmniejsz ogień i pozostaw pod przykrywką na małym ogniu na 10 minut.

Po tym czasie dodaj pozostałą cześć bulionu, wcześniej usmażone pieczarki i ponownie pozostaw pod przykrywką na małym ogniu na 10 minut. Po tym czasie sprawdź konsystencję, możesz jeszcze podlać wodą i zostawić na kolejne 5 minut, jeśli risotto nie jest jeszcze odpowiednio klejące. Dodaj płatki drożdżowe, sól, pieprz i opcjonalnie łyżeczkę masła do smaku. Serwuj z natką pietruszki.

 

September Plum Torte

Kiedy myślę o zapachu, który kojarzy się z nieuchronnym czasem gromadzenia się w ciepłych domach zamiast w kawiarnianych ogródkach oraz przynosi mi w kuchni ukojenie – bez wątpienia jest to woń ciepłych pieczonych śliwek. Ma moc łagodzenia melancholii po minionym lecie i perspektywy coraz krótszych dni przed nami.

Kiedy Marian Burros, wieloletnia autorka kolumny poświęconej jedzeniu w „The New York Times”, po raz pierwszy napisała o cieście śliwkowym we wrześniu 1983 r., nikt nie spodziewał się, że stanie się najczęściej wyszukiwanym przepisem i jednym z najbardziej ukochanych w historii gazety.

W The NYT pojawił się bez fanfar, umiejscowiony w dolnym rogu strony, towarzysząc krótkiemu raportowi o nadchodzącym sezonie na włoskie śliwki. Pewnie temu zawdzięcza swoją włosko brzmiącą nazwę „plum torte”. Mając zaledwie osiem składników i prosty przebieg przygotowania, nie wydawało się, że ma zadatki na tak ogromny bestseller. Jednak po tym wydaniu, gazeta otrzymała tak wiele próśb o przepis na ciasto, że redaktorzy postanowili przedrukować go w następnym roku oraz w kolejnym, aż artykuł zaczął się zadomawiać w przestrzeni kultu i tradycji. Do tego stopnia, że kiedy w 1989 roku zaktualizowano wersję (trzy czwarte kubka cukru, a nie pełną filiżankę) z linią przerywaną, zachęcając czytelników do wycięcia przepisu i zachowania na następne lata, podniósł się bunt czytelników postawionych w obliczu świętokradztwa.

Stało się jasne, że The NYT już zawsze będzie poświęcał całą stronę (a nie tylko dół kolumny) na przypomnienie oryginalnego przepisu i otwartą dyskusję na temat możliwych najlepszych nowych wariacji przepisu.

Choć to szaleństwo, lecz jest w nim metoda.
Though this be madness, yet there’s method in’t.  Hamlet, Szekspir

Choć szaleństwem są tak długie polemiki na temat ciasta śliwkowego, okazały się one niezawodną metodą na ratunek od wrześniowych szarych dni. Moja wariacja na temat „plum torte” zawiera jeszcze mniej cukru niż sławetna aktualizacja z roku 89’

Purple Plum Torte

½ szklanki mąki orkiszowej
¼ szklanki mąki ryżowej
¼ szklanki maki kukurydzianej
½  szklanki cukru trzcinowego
1/2 szklanki miękkiego masła (ok 70 g)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
ewentualnie szczypta soli

2 jajka
12 fioletowych śliwek (węgierek),
1 łyżka cukru trzcinowego,
2 łyżeczki soku z cytryny
1 łyżeczka cynamonu
½ łyżeczki gałki muszkatołowej

1. Rozgrzej piekarnik do 180 C
2. Cukier i masło ucieraj na jednolitą masę. Dodaj przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sól i jajka i ucieraj wszystko, aż masa stanie się puszysta i jednolita.
3. Dodaj mąkę, proszek do pieczenia, jajka, gałkę muszkatołową (i sól)  i ucieraj dalej, aż masa stanie się puszysta
4. Ciasto/mieszaninę wyłóż do torownicy (najlepiej o średnicy 22 cm) wysmarowanej masłem – na spód wyłóż papier do pieczenia . Przykryj ciasto połówkami śliwek, skórką do dołu.
5. Posyp cukrem i skrop sokiem z cytryny. Posyp cynamonem.
6. Włóż do nagrzanego piekarnika i piecz ok. 45 minut

TIPS:

– ciasto na zdjęciu zostało upieczone w tortownicy o średnicy 18 cm, co sprawiło, że śliwki ukryły się pod powierzchnią ciasta, koniecznie warto poszukać większej
– nie obawiaj się ułożyć na powierzchni ciasta śliwki ciasno koło siebie
– na tortownicę 22 cm samo ciasto pokryje dół tortownicy niską warstwą, tak ma być
– najlepiej smakuje wciąż jeszcze ciepłe z jogurtem kokosowym lub sojowym